dachy Rzeszowa

Wspomnienie pewnego sobotniego i mroźnego pleneru. Wtedy było dobre spaghetti i jeszcze lepsze wino. I ludzie, którzy marzli wolniej ode mnie 🙂

Wszyscy skupili się na konkretach a ja robiłam zdjęcia dachom, bo niebo wtedy było nadzwyczajne.  Co prawda nie zaliczyłam wtedy ćwiczeń z fotografii tak jak planowałam, jednak nie uważam tego pleneru za stratę czasu.

Poznajcie te dachy 🙂

Blog na WordPress.com.